środa, 15 lipca 2015

Geneza - Jessica Khoury

Geneza
Jessica Khoury
Oryginalna nazwa: Origin
Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Wydawnictwo: Wilga
Liczba stron: 512

"-Test się jeszcze nie skończył. Panuj nad emocjami. Skup się na celu, nie na krokach, które musisz zrobić, żeby go osiągnąć. Tylko cel się liczy. Kroki są nieważne. Nieważne, jak trudna jest podróż, cel zawsze jest jej wart."

W amazońskiej dżungli ukryte jest tajne laboratorium. Chroni ono pilnie strzeżoną tajemnice, którą jest Pia. Pierwszy nieśmiertelny człowiek, pierwsza doskonała istota. Ma ona zapoczątkować tworzenie nowej rasy ludzi, przez co jest poddawana trudnym testom. W swoje 17 urodziny zauważa dziurę w płocie, przez którą po raz pierwszy opuszcza teren Little Cam... Co tak naprawdę kryje się za nieśmiertelnością? Co dzieje się za płotem, który może okazać się zabójczy? Kto przetrwa w buszu amazońskiej dżungli?

Gdy pierwszy raz czytałam tą książkę (nie licząc paru pierwszych rozdziałów), serce chciało wyskoczyć mi z klatki piersiowej, a żołądek podchodził mi co chwilę do gardła. Tym razem emocje były niestety słabsze, nie odczuwałam tego co wtedy, ale to raczej z powodu tego, że wiedziałam co się stanie.

"-Moralny kompas. Oni próbują na siłę ustawić igłę w złą stronę, a ona wciąż walczy, wciąż się waha, kołysze i odwraca w przeciwnym kierunku. Naprawdę tego nie czujesz?"

Przez pierwsze rozdziały można się zanudzić, jest to wprowadzenie które nie napawa zbyt optymistycznie, ale musi być ;). Gdy akcja zaczyna się rozkręcać nie można się oderwać, mimo tego, że główny temat czasami zbacza z torów, a sprawy przybierają inny obrót niż byśmy tego chcieli. Akcja zaskakuje i zmienia kierunki, jednak po połowie książki można się w pewnym stopniu domyślić zakończenia, nie psuje to jednak efektu, magii zawartej na kartach tej książki.
Trudno mi określić bohaterów. Praktycznie każdy ma dwie twarze, przez jakiś czas poznajemy jedną, jednak gdy przychodzi co do czego - maska znika. Nie powiem żeby postacie były płaskie, ale niebyły też aż nazbyt ciekawe. Niezdecydowanie które dawały się we znaki podczas narracji pierwszoosobowej trochę drażni czytelnika, myślę jednak, że jest ona konieczna dla postępu historii. "Doskonałość" o której wspomina się co i rusz trochę dobija (?), no bo jak można mówić o sobie, że jest się doskonałym... Rozumiem, jest nadczłowiekiem, jest nieśmiertelna i każdy (no prawie) mówi że jest "doskonała", ale proszę was... nikt nie jest idealny, a mówić samej tak o sobie to przegięcie. Dobra, zakończmy tę dyskusję.

"-Miłość to prawdziwy fenomen, Pia, ale jest niebezpieczna. [...] Miłość sprawia, że stajesz się słaba. Odwraca twoją uwagę od rzeczy ważnych. Może sprawić, że stracisz z oczu swój cel."

Tą książką zachwycą się osoby lubujące w akcji i tajemnicach. Dzieje się w niej naprawdę dużo, aż dziw że ma tylko 500 stron, a i tak wszystko zostaje do końca wyjaśnione (poza paroma mało interesującymi szczegółami). Pochłania się ją dość szybko dzięki dużym literom i temu, że nie chce się jej odkładać. Myślę, że warto zajrzeć do tej pozycji. Pokazuje do czego ludzie są zdolni, by spełnić "swoje marzenia". Co trzeba zrobić by spełnić czyjeś oczekiwania. I jak jedna decyzja potrafi zmienić całe życie. Polecam.

"Bo wcześniej czy później wszyscy będziemy musieli stawić czoła wieczności."

8+/10
Pozdrawiam
Sisley

5 komentarzy:

  1. Kilka dni temu zastanawiałam się nad jej kupnem, ale koniec końców nie kupiłam :c
    Ale chyba następnym razem jednak kupię! :D

    http://przez-zycie-z-ksiazkami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto, dlatego zachęcam ^^

      Usuń
  2. Mam ją w planach, ale nie jestem zbyt zachęcona. Odstraszają mnie zwłaszcza te nieciekawe postacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodzi o to, że postacie są nieciekawe. Po prostu, w mojej krótkiej karierze czytelniczej zetknęłam się z lepiej wykreowanymi bohaterami, co nie zmienia faktu, że sama historia była dobra.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Ja też ją przeczytałam ( za namową Sisley ), mimo że nie ciągnęło mnie jakoś do tej książki. Powiem, że końcówka mnie trochę zawiodła ;( w przeciwieństwie do zdania ww koleżanki :P

      Usuń

Przeczytałeś? Zostaw jakiś znak ;) Każdy wpis się liczy, a nas zachęca do dalszego pisania. Liczymy na Ciebie ;3